W dniu 20 marca 2010 odbyło się spotkanie modlitewne w Łodzi w parafii p.w. Najświętszej Eucharystii. Na spotkaniu obecne były pary z dwóch ekip łódzkich i ekipy wieluńskiej.

Spotkanie rozpoczęło się mszą świętą o godz.12, której przewodniczył ksiądz Marek Pluta. W kazaniu które wygłosił przypomniał nam, uczestnikom ekip, że cierpienie wpisane jest w życiu każdego chrześcijanina; jest jakby wkalkulowane w życie każdego człowieka. Wielu już go doświadcza, inni dopiero będą. Cierpienie przyjdzie, ale nie należy go traktować jako fatum, którego trzeba się panicznie lękać. Owszem, na tyle, na ile się potrafi, trzeba się na nie przygotować. Już dzisiaj, na przykład, należy uwzględnić fakt, że prawdopodobnie będzie się kiedyś chorym. To będzie prawdziwy krzyż. Już teraz trzeba pomyśleć, że, być może, nie powiodą się wszystkie plany. Kto wie, czy się nie straci pracy? Kto wie, czy nasze dziecko nie będzie chore? A jeśli nawet wszystko by się komuś udawało to i tak przyjdzie śmierć, oraz związany z nią ból rozstania i wtedy nie wolno się załamać. Realizm myślenia chrześcijańskiego to nie ucieczka przez całe życie od myśli, że będzie krzyż. Przeciwnie, to przygotowanie na ten moment. Krzyży nie wybieramy sami. Dlatego nie uciekajmy przed myślą o śmierci i cierpieniu. To tylko część kazania refleksyjnego księdza Marka.

Wszystkie nasze myśli i refleksje oddaliśmy Panu Jezusowi w Adoracji przed Najświętszym Sakramentem w ciszy naszych serc. Natomiast na agapie mogliśmy podzielić się życiem i co tam u nas słychać. Był to dla wszystkich czas wyciszenia oraz refleksji,czas bardzo potrzebny w naszym codziennym zabieganiu.

Czasem zastanawiamy się do kogo należy ten czas ofiarowany Panu Bogu, czy Pan Bóg daje go nam? I tą refleksją kończymy.

Bogu niech będą dzięki.
Hania i Józek Błazińscy z Łodzi