Specjalne rekolekcje tylko dla mężczyzn, zorganizowane we współpracy z mężczyznami z END z sektora kujawskiego, poprowadzili ks. Robert Awerjanow, proboszcz parafii św. Floriana z Bedlna, referent ds. duszpasterstwa rodzin, i Krzysztof Stasiak, mąż, ojciec, katecheta z Kutna, od lat formujący się w Équipes Notre-Dame. Zwieńczeniem spotkania była Msza św., której przewodniczył ks. Adam Kwaśniak, proboszcz parafii na Rawce.

Męskie spotkanie rozpoczęło się w Godzinie Miłosierdzia Koronką do Bożego Miłosierdzia, po której nastąpiła krótka konferencja, będąca przygotowaniem do adoracji Najświętszego Sakramentu. Wygłosił ją Marek Kozłowski, teolog i katecheta. Adorację i śpiew poprowadził zespół Good Band, złożony z samych mężczyzn. Po błogosławieństwie panowie wysłuchali konferencji “Stawać się ojcem – proces, który się nie kończy”. Był to dwugłos ks. Awerjanowa i K. Stasiaka.

Kapłan na progu konferencji wskazał na trzy najważniejsze relacje w życiu mężczyzny: na więzi z własnym ojcem, z najważniejszymi kobietami – matką i żoną oraz z Bogiem. – Te trzy relacje są dla mężczyzny najważniejsze. W nich ujawnia się, kim naprawdę jesteśmy. W nich także kształtuje się nasza tożsamość mężczyzny – mówił ks. Awerjanow.

Kapłan podkreślił, jak ważna jest relacja z własnym ojcem. – To, jakie mieliście relacje ze swoimi ojcami, będzie wpływało na relacje z waszymi dziećmi. Będąc już ojcem, być może będziesz chciał lub nawet musiał naprawić tę relację. Każdy ma swoją indywidualną drogę, bagaż doświadczeń, ale zawsze można spróbować zrozumieć swojego ojca przez spojrzenie na doświadczenie jego relacji z jego ojcem. Można też spróbować przebaczyć mu w sercu i modlić się za niego i za waszą relację – zachęcał kapłan.

Ksiądz Awerjanow omówił kolejne etapy stawania się ojcem: wchodzenie w ojcostwo, bycie ojcem nastolatka, dorosłego dziecka. Nie pominął też troski i dbałości o dobrą relację z Bogiem Ojcem. Do każdego omawianego etapu odnosił się K. Stasiak, który z obecnymi w świątyni mężczyznami dzielił się świadectwem swojego dorastania do ojcostwa.

Na zakończenie konferencji mężczyźni otrzymali “list od Boga Ojca”.

– To było piękne, męskie spotkanie, bardzo owocne, choć nie zawsze radosne. Wspomnienia z dzieciństwa obecnych ojców często nie były miłe i niewielu może swoich ojców uznać za przykład ojcowskiej opieki. Mój ojciec nigdy mnie nie przytulił i nigdy nie powiedział mi, że jest ze mnie dumny. Dopiero w objęciach Boga Ojca mogłem znaleźć ukojenie i spokój, a list, który dziś od Niego dostałem, jest dowodem prawdziwej miłości. Wierzę, że Bóg Ojciec pomoże mi być lepszym ojcem niż mój tata dla mnie – wyznał Jacek Sawicki.

Materiał ze  strony: Gość Niedzielny