“…Przeto czy jecie,
czy pijecie,
czy cokolwiek innego czynicie,
wszystko na chwałę Bożą czyńcie…”

Cokolwiek innego czynicie.
Spotkania… inne?
Było ich w naszym sektorze kilka.
Zawsze miło wrócić do zdjęć,
wspomnień mniej lub bardziej odległych w czasie,
ale zawsze bliskich sercu i…
planować kolejne.

Były andrzejki, był wspólny sylwester, zabawy karnawałowe,
Iskra… zawsze gdzieś na poznańskiej Starołęce.
Kilka, kilkanaście par, które chcą spotykać się przy dobrej muzyce,
dziś już nie trzeba reklamy, pojawiają się nowe małżeństwa,
również takie, które do ruchu nie należą.
I choć mówią niektórzy, że kolana już nie takie, że tam boli i tam coś nie tak…
Przychodzą, bo warto, by kolana zapomniały, że bolą.
Bo warto posiedzieć, porozmawiać, bez spoglądania na zegarek.
I choć mówią niektórzy, że po trudach tygodnia…
Ale przychodzą, bo warto, by zapomnieć o trudach, choć od tego ich nie ubędzie
i kolejny tydzień raczej nie będzie łatwiejszy…

Rozpoczęliśmy wspólnym odśpiewaniem Magnificat.
Były podziękowania dla starołęckich iskier.
Była zachęta Honoraty i Sławka do wspólnej dobrej zabawy.
Powiedzieli, że wszystko wolno!
Cokolwiek (…) na chwałę Bożą!
I zaczęło się, cichutko przy stołach, posiłek.
No nie… nie cichutko,
nie widzieliśmy się przecież od trzech tygodni, od spotkania opłatkowego.
Gwar, rozmowy poważne, żarty i śmiech…
Cokolwiek (…) na chwałę Bożą!
I Janusz – zaproszenie do tańca dla wszystkich.
I Rafał – ze swoimi wierszami dla wszystkich.
I znów Janusz z konkursami dla wszystkich…
no, pojawiały się małe problemy z odważnymi.
Ula pomagała odszukiwać ochotników…
Muzyka, tańce, konkursy.
Cokolwiek (…) na chwałę Bożą!

Warto, trzeba, tak chcemy i do tego zachęcamy.
I może przyjdzie czas na nasze kolana…
I przyjedziemy, by kolana zapomniały, że bolą.
I przyjedziemy, bo kolejny tydzień może być łatwiejszy.
I przyjedziemy, bo…
Cokolwiek (…) na chwałę Bożą!

Danka i Marek
Ekipa wilczyńska

Galeria zdjęć