Jesteśmy małżeństwem 15 lat. Mamy dwóch synów 10 i 14 lat. Kartę END przyjęliśmy 1,5 roku temu. Obecnie jesteśmy parą odpowiedzialną ekipy. W dniach 4-6 kwietnia wzięliśmy udział w naszych małżeńskich rekolekcjach. Tematem była „reguła życia”. Rekolekcje prowadzili Helena i Paweł Kukołowicz. Wyjazd na rekolekcje do Kokoszyc  nie był jakoś przez nas wykalkulowany na chłodno (jesteśmy bowiem z Rybnika i dojazd zajął nam zaledwie 25 min.), ale zrodził się z autentycznej potrzeby głębszego zaznajomienia się z tematem.

„Reguła życia” jako jeden z punktów wysiłku, do którego zobowiązaliśmy się przyjmując Kartę END nie był dla nas w pełni zrozumiały. Wydawało nam się, że nie jest on aż tak istotny, jak np. codzienna modlitwa małżeńska czy też comiesięczny obowiązek „zasiadania”. Jako małżeństwo borykaliśmy się z trudnościami związanymi z regularnością naszej wspólnej modlitwy i nie zawsze potrafiliśmy zorganizować dostateczną ilość czasu aby zasiąść w dialogu. „Reguła życia” jawiła się nam jako dodatkowe obciążenie, któremu często nie byliśmy w stanie podołać. Rekolekcje jednak okazały się dla nas bardzo odkrywcze. Zupełnie odmieniły nasze rozumienie tego punktu wysiłku i uzmysłowiły nam, jak jest on ważny dla naszego duchowego rozwoju. Pragniemy podzielić się tym, co wydaje nam się najważniejsze w temacie „reguła życia” .

Pierwsze dokumenty dotyczące Ruchu wymieniają „regułę życia” jako najważniejszy z punktów wysiłku. Było to dla nas zaskoczeniem. Jak to? To znaczy, że mamy postawić ją wyżej niż modlitwę małżeńską czy czytanie Słowa Bożego? Otóż nie chodzi o to, że wyżej, ale że jest ona niezbędna aby nasza modlitwa, dialog  czy też czytanie Słowa Bożego stało się dla nas z czasem tak naturalne jak oddychanie. „Reguła życia” służy uporządkowaniu tych przestrzeni , w których panuje „chaos”.  Ma nas prowadzić do takiej przemiany serca abyśmy w każdej chwili mogli trwać w świadomości Bożej obecności, nie wyrzucając Pana Boga poza nawias własnego życia.

Rozpoznanie – plan – realizacja – weryfikacja. Podczas modlitwy powinniśmy rozeznać, które przestrzenie naszego życia najbardziej potrzebują uporządkowania. Może właśnie np.  „modlitwa małżeńska” ? Jeżeli tak, to możemy ten punkt objąć „regułą życia” i sporządzić konkretny plan naprawy (np. wyznaczyć stałą najdogodniejszą porę) i ćwiczyć się aż stanie się naszą naturalną potrzebą serca. W tym momencie jesteśmy gotowi objąć regułą inną ważną dla nas dziedzinę, i tak stopniowo zapraszać Chrystusa w kolejne rejony naszego życia, aby to On był ich Panem. Tak rozumiana reguła nie jest już zwykłym comiesięcznym ćwiczeniem odrabianym na zaliczenie jak zadanie domowe, ale narzędziem, które autentycznie może nas prowadzić ścieżkami ku świętości. „Equipes Notre-Dame mają za podstawowy cel pomagać małżeństwom w dążeniu do świętości. Ani więcej, ani mniej”. ks. H. Caffarel.

Reguła życia może dotyczyć naszych osobistych spraw, może też być naszą wspólną regułą małżeńską. Reguł możemy mieć kilka, ale najlepiej je spisać, aby nie zapomnieć i co ważne móc zweryfikować. Nam udało się już w czasie trwania rekolekcji ustalić wspólną regułę małżeńską, a dotyczy ona wzajemnej komunikacji.  Z całego serca dziękujemy Helenie i Pawłowi Kukołowiczom za poprowadzenie rekolekcji, w tym szczególnie za świadectwo życia. Często były to wyznania bardzo osobiste i niezwykle ubogacające. Dziękujemy również ks. Marcinowi Ditrichowi za posługę kapłańską podczas rekolekcji.

Chwała Panu

Ilona i Zdzisław