Thumb.jpgDatę 2 kwietnia 2005 roku i godzinę 21.37 zna niemalże każdy. To czas odejścia Papieża Jana Pawła II do Domu Ojca. Dnia 8 kwietnia sprawowana była na Placu św. Piotra Msza Św. żałobna za zmarłego Papieża, po której trumnę z Jego Ciałem złożono w podziemiach Bazyliki św. Piotra. Podczas Mszy Św. smutek przechodził w radość, a łzy w dziękczynny uśmiech. Wszędzie obecne były transparenty z informacją o wyjątkowości i świętości Tego, Wielkiego Człowieka – Santo Subito!

To co było napisane i to o czym wszyscy wiedzieli i czuli w sercu, po sześciu latach, stało się rzeczywistością potwierdzoną przez Kościół. W niedzielę Miłosierdzia Bożego, dnia 1 maja 2011 r. Papież Benedykt XVI wyniósł na ołtarze swego Umiłowanego Poprzednika – Jana Pawła II.

Jestem Panu Bogu ogromnie wdzięczny, że mogłem być na Mszy Beatyfikacyjnej w Watykanie. Tak, jak każdy bardzo cieszyłem się, kiedy oficjalnie już ogłoszono datę Beatyfikacji Jana Pawła II. Najpierw radość, a potem kalkulacja i zastanawianie się, czy jechać? Wielu Polaków “dzięki” mediom zrezygnowało z pielgrzymowania na Beatyfikację. Ja też miałem bardzo ostrożny stosunek do “tej wyprawy”. Jednakże Sługa Boży Jan Paweł II chciał, żebym był osobiście na Uroczystości Beatyfikacyjnej. Od 5 lat uczę w Szkole im. Jana Pawła II w Warszawie. Bardzo często moim uczniom mówię o ich Patronie, zachęcam do zapoznawania się z życiem Tego Wielkiego Rodaka i naśladowania Go, wymagania od siebie, nawet gdyby inni nie wymagali… Myślę, że przez te wszystkie działania: lekcje, konkursy, pielgrzymki, apele, przedstawienia i modlitwy, Jan Paweł II stał się dla mnie KIMŚ bardzo bliskim. Pewnego dnia ktoś zaproponował mi wyjazd na Beatyfikację. Zgodziłem się. Wszelkie przeciwności i niedogodności ustąpiły. Wczesnym rankiem 1 maja wraz z dużą grupą pielgrzymów znalazłem się na Placu św. Piotra. Radość wielka. Miejsce bardzo dobre w sektorze dla kapłanów. Modlitewne oczekiwanie na Mszę Beatyfikacyjną przed obrazem Jezusa Miłosiernego. I wreszcie Msza… na początku słowa Papieża Benedykta XVI ogłaszającego Papieża Jana Pawła II Błogosławionym… stało się! Oklaski… radość, łzy i pierwsze spojrzenie na odsłonięte zdjęcie Błogosławionego, uśmiechającego się do wszystkich… Santo Subito! W górze, na niebie ogromny baner unoszony przez balony z napisem DEO GRATIAS. Tak, Bogu niech będą dzięki…

Po Mszy św. modlitwa przed trumną Błogosławionego Jana Pawła II. Powierzenie Jemu WSZYSTKICH, którzy prosili o to i którzy nie mieli takiej śmiałości, ich osobistych intencji, a także i moich… Błogosławiony Janie Pawle – módl się za nami!

Dopełnieniem dziękczynienia była Koronka o godz. 15 na Placu św. Piotra i Msza Św. w Kolegium Polskim, skąd Kard Karol Wojtyła wyruszył na pamiętne konklawe w 1978 roku…

DEO GRATIAS, Bogu niech będą dzięki!

ALLELUJA!

ks. Grzegorz Mądry

Galeria zdjęć