Spotykamy się w przeddzień 77 rocznicy ogłoszenia Karty w Paryżu.

Rozpoczynamy od serdecznych powitań, porannej kawy i … dniówek, wszystko przebiega sprawnie. 

Następnie przenosimy się z sali św. Stanisława do kościoła p.w. św. Doroty.

Ciepłe i krótkie przywitanie przez Madzię i Marcina.

Dostajemy pół godziny na sam na sam z Panem Jezusem

Centralny punkt naszego spotkania – Eucharystia, koncelebrowana przez o. Tomasza Rakowskiego SJ i ks. Rafała Zielińskiego, który w homilii zwrócił uwagę, że Karta dopiero nabiera sensu, gdy zostaje wdrożona do naszej codzienności.

W trakcie Mszy. Św. Kartę przyjmuje nowe małżeństwo – Małgosia i Szymon Mściszewscy, pilotowane przez Agnieszkę i Mariusza Górzyńskich.

Po przerwie na kawę i pogaduchy, swoim długoletnim stażem w END dzielą się Ania i Tadek Kostkowscy. Razem z Hanią i Kazikiem Brezami oraz Hanią i Zdzisiem Perlikami stanowią ekipę o najdłuższym stażu w naszym sektorze. Mimo tego stażu są wciąż młodzi duchem, co pokazali min. deklamując z pamięci modlitwę w intencji beatyfikacji o. Caffarela. Ania z Tadkiem zrobili retrospekcję swojej przygody w E.N.D. Wspominając kilka ważnych sytuacji ze swojego życia odnieśli je do uczniów zmierzających do Emaus.

Po Ani i Tadku głos zabrał o. Tomasz. Z jego referatu wybrzmiało ważne przesłanie – nie można mylić dwóch sakramentów: małżeństwa i kapłaństwa. Nie wolno z małżeństwa czynić zakonu a zakonnikom nie wolno wychodzić za bardzo do świata.

Kolejny stały element naszych spotkań, to dzielenie się w grupach. Ta wymiana doświadczeń pomiędzy losowo dobranymi małżeństwami ma zawsze walor ubogacenia, tym jak te same reguły działania ekipy mogą być różnie realizowane. Mnie osobiście zachwyca otwartość w dzieleniu się osób, które czasami widzą się po raz pierwszy. W podsumowaniu pracy grup mieszanych kolejna wymiana doświadczeń i ruszamy do Papieżówki na obiad. Gospodarze przygotowali tyle zupy, że Renia namawiała do 3 dokładek ! A już po 2 było ciężko ☺ 

W czasie obiadu niespodzianka – odwiedza nas Święty Mikołaj z Aniołem, który do złudzenia przypomina Monikę. Jak św. Mikołaj to i prezenty, wszyscy obecni zostają obdarowani.

Kończymy nasze spotkanie odmawiając koronkę do Bożego Miłosierdzia, modlitwę o beatyfikację o. Caffarela i Magnificat. 

Wspólne – „Dobrze że jesteś” ! Uściski, całusy i pełni radości ruszamy do naszych domów.

P.S. Wielkie podziękowanie i wyrazy szacunku dla osób, które szybko i fachowo udzieliły pomocy jednemu z naszych kolegów, który zasłabł w czasie Eucharystii!

Jacek Gumowski