Link do zdjęć:   https://photos.app.goo.gl/aBNnw9K268z5mFZ2A

W sobotni pochmurny poranek wyruszyliśmy z Poznania w znanym już nam kierunku.  Pomorze Zachodnie, a dokładnie mała miejscowość  Godowo – między Maszewem a Nowogardem. Mimo niepogody, nasze serca były pogodne, jak zwykle, gdy mamy się spotkać z naszymi ekipami – małżeństwami i kapłanami – Doradcami Duchowymi.

W pięknym kościele p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, powstałym w drugiej połowie XIX w. (1863 r.), należącym do parafii w Długołęce,
czekali na nas mieszkańcy Godowa. Eucharystię celebrował Ksiądz Krzysztof Bartoszewski – proboszcz parafii i Doradca Duchowy ekipy nowogardzkiej. W Słowie skierowanym do nas wszystkich, którzy przybyliśmy na wspólne przeżywanie zakończenia roku formacyjnego,
ksiądz Krzysztof skierował kilka cennych myśli.

Między innymi: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi…. Gromadźcie sobie skarby w niebie…” ;
„ Nie martwcie się, co będziemy jedli, nie martwcie się, co będzie jutro, kto z was martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do swego życia?
Nie martwcie się o swoje życie.”

„Jezus przez swoje ubóstwo, swoje życie tego nas uczy – pewnej wolności. Warto być wiernym tym zasadom, warto być ubogim, bo w przeciwnym razie, człowiek zostaje poddany konsekwencjom swego działania. Ale nawet wtedy, gdy człowiek zawiedzie, Pan i tak jest z nim.
Czeka tylko na jeden gest nawrócenia”.

Ks. Krzysztof podkreślił, że wierność jest łaską, trwaniem w Bożych przykazaniach, zasadach, wymaga ogromnej siły.
Życie i Słowo Boże pokazują, że nawet … małe, drobne sprawy rozpoczynają wielkie procesy. Czy jednak zawsze w dobrym kierunku?

„Bądźmy tymi, którzy u Boga mają swoją siłę, swoją mądrość. Nie zawsze musimy się sami bronić, nie zawsze musimy postawić na swoim,
nie zawsze musimy mieć rację, nie zawsze musimy zwyciężać…, ale zawsze musimy być Panu Bogu wierni”.

Oto kilka cennych myśli, może posłużą do zapoczątkowania czegoś  pozytywnego w moim życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym, wspólnotowym…

Podczas Eucharystii modliliśmy się w wielu intencjach – za Kościół święty, za przeciwników naszej wiary świętej, za chorych i ich rodziny, za zmarłych członków ekip i naszych rodzin, za naszych opiekunów duchowych i za nas wszystkich. Była procesja z darami, czytania i psalm z udziałem członków zachodniopomorskich ekip, szczególnie nowogardzkiej, która zarazem pełniła rolę gospodarza. Podczas błogosławieństwa, przed zakończeniem Dziękczynienia, dwa małżeństwa obchodzące okrągłą rocznicę swojego ślubu, klęczały na stopniu ołtarza. Liturgię ubogaciły śpiewy i zaangażowanie parafian, którzy byli też aktywni w dalszej części spotkania.  I nie przeszkodził nam w tym deszcz.
Byliśmy bezpieczni pod wiatą, a ciepły posiłek, no i kawa z przepysznym ciastem,
dodały wszystkim energii do serdecznych rozmów i spotkania w grupach.

Tym bardziej były to piękne chwile – przybyli na spotkanie Kasia (Renata) i Mirek, których nieustannie omadlamy w ich trudnym doświadczeniu choroby,
a także małżeństwa miejscowe i ze Szczecina, zainteresowane naszą duchowością małżeńską.
Była więc okazja, by porozmawiać trochę więcej o naszym ruchu Equipes Notre-Dame. … I wreszcie pojawiło się słońce!!!

Ten wyjazd do Godowa  dał nam po raz kolejny odczuć wartość wspólnoty, wartość, jaka zawiera się w spotkaniu z drugim człowiekiem.
I choć nie wszyscy mogliśmy się spotkać bezpośrednio, bo takie jest życie, pozostaje w nas poczucie duchowej jedności z wszystkimi.
Dziękując wielu wspaniałym małżeństwom za zaangażowanie, pozostajemy w modlitewnej łączności i już tęsknimy za kolejnym spotkaniem.
Może znowu kogoś poznamy?
Do zobaczenia we wrześniu

 

 

 

Ania i Jurek z Poznania – para łącznikowa dla ekip z Pomorza Zachodniego